Dawniej z kopiowaniem radzono
Dawniej z kopiowaniem radzono sobie w inny sposób. Całe biuro zamiera, a praca przestaje wartko płynąć. Najnowsze kopiarki łączą w sobie wielorakie funkcje, są jednocześnie drukarką i faksem. Jaka przy tym tragedia powstaje, gdy ksero przestaje prawidłowo funkcjonować. Trudno wyobrazić sobie współczesne biuro, które nie posiadałoby podstawowych sprzętów. Również gdy nie mogą dostać cennej książki (za droga lub dostępna jedynie w bibliotece bez możliwości wypożyczenia) lub starych wydań dzienników i gazet. Brak kopiarki mógł pozytywnie wpływać na życie studenckie – wspólna żmudna praca jednoczyła, nawiązywały się kontakty i przyjaźnie. Nowoczesne biuro posiada przede wszystkim kserokopiarkę, drukarkę i fax. Zachowują dla siebie cenne dokumenty, pamiętniki czy rysunki, swoim następcom póki co udostępniają kopie. Benedyktyńska praca, mimo iż obliczona urządzenia biurowe na lata, wydawała na świat urządzenia biurowe piękne owoce – księgi, które urządzenia biurowe stanowiły prawdziwe dzieła sztuki i unikaty w swoich dziedzinach. Mogą powielać dowolną ilość dokumentów w każdym formacie, w kolorze i czarno-białych odcieniach. Jednak pomieszczenie biurowe rodem z XXI wieku powinno być zaopatrzone jeśli nie w wielofunkcyjny instrument, to z pewnością w kilka osobnych. Ksero staje się prawdziwym strażnikiem prywatnego czasu. Trudno sobie wyobrazić, by w dzisiejszych czasach przepisywać kodeks karny, ale dawniej było to codzienną praktyką. Za niewielkie pieniądze możemy dostać ksero każdego podręcznika, który ponadto da się oprawić. Często taki przyrząd łączy w sobie trzy różnie działające sprzęty. Tą skrupulatną pracą zajmowały się głównie dziewczęta, które z natury są odporniejsze i wytrwalsze. Zwłaszcza jeśli egzemplarz uczelniany był jeden i można było wypożyczyć go tylko na kilka dni. Korzystają z ksera nie tylko wtedy, gdy chcą coś cennego komuś dać.